Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patelnia WOLL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patelnia WOLL. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 listopada 2020

Welsh cakes- ciasteczka z patelni

 Ostatnio pisałam Wam o nowej patelni Woll Diamont Lite, którą miałam przyjemność otrzymać do testowania. Patelnia okazała się rewelacyjna i niezastąpiona w mojej kuchni. Jest świetna do smażenia beztłuszczowego. Dlatego postanowiłam wypróbować jej do usmażenia tych tradycyjnych walijskich ciasteczek. Wyszły doskonałe. Chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Nam najlepiej smakowały jeszcze lekko ciepłe. Do ciasteczek oprócz rodzynków można dodać orzechy, lub czekoladę, co kto lubi. I tym sposobem w ciągu kilkunastu minut otrzymamy pyszny podwieczorek :)

Po ostudzeniu przechowujcie je w szczelnie zamkniętym pojemniku.




2 szkl mąki pszennej

1/2 szkl cukru pudru

spora szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

50 g masła

50 g smalcu

kilka kropel ekstraktu waniliowego

2 jajka

1/2 szkl rodzynek

łyżka oleju do natłuszczenia patelni




Mąkę, cukier puder, sól i proszek do pieczenia wymieszać. Dodać posiekane masło i smalec, rozetrzeć palcami. Dodać jajka, ekstrakt i rodzynki, wyrobić ciasto. Gdyby ciasto nie chciało się łączyć można dodać łyżkę mleka. Ciasto powinno być elastyczne, nie klejące. Rozwałkować na grubość ok 5mm, delikatnie podsypując stolnicę mąką. Wykrawać ciasteczka. 

Patelnię rozgrzać, delikatnie natłuścić za pomocą ręcznika papierowego nasączonego olejem. Ciasteczka smażyć na średnim ogniu po 2-3 minuty z każdej strony. 

Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.


piątek, 30 października 2020

Polędwiczki ze śliwkami i test patelni Woll Diamond Lite

 Patelnia to jeden z obowiązkowych sprzętów w kuchni każdej gospodyni. Mam ich kilka ale marzyła mi się jeszcze taka, w której będę mogła zapiekać swoje dania. I to moje małe marzenie spełniła Firma WOLL Cookware, która zaproponowała mi współpracę. Dostałam do przetestowania patelnię tytanową WOLL DIAMOND LITE 28 cm z pokrywką i odpinaną rączką. 

Patelnie tytanowe przeznaczone są do kuchenek gazowych, elektrycznych, halogenowych, węglowych, indukcji oraz do zapiekania w piekarnikach i mycia w zmywarce.

Pokrywka tych patelni wykonana jest z hartowanego, żaroodpornego szkła, które wytrzymuje temperatury nawet do 250 stopni. Dzięki temu można spokojnie używać jej do pieczenia potraw w piekarniku. 

Odpinana rączka to dodatkowa zaleta patelni. Zajmuje ona zdecydowanie mniej miejsca w szafce lub zmywarce. Rączki wykonane są z materiału odpornego na temperatury nawet do 250 stopni ale dzięki systemowi clik-by-clik można je wypiąć na czas pieczenia i zimnym uchwytem wyjąć gorącą patelnię z piekarnika.

 Wysoka krawędź patelni zapobiega rozchlapywaniu podczas mieszania.

Patelnie tytanowe Firmy WOLL mają tę zaletę, że są super trwałe i odporne na zarysowania. Tytanowo-diamentowa powłoka zapewnia jej długą żywotność. Firma zapewnia 25 lat gwarancji na swoje patelnie! 

Nano kompozytowa powłoka pozwala przygotować potrawy z minimalną ilością tłuszczu lub nawet zupełnie bez jego dodatku. Dzięki temu potrawy przygotowane w patelniach WOLL są dużo zdrowsze.

Patelnia szybko i równomiernie się nagrzewa, długo utrzymuje ciepło, dzięki czemu można zaoszczędzić sporo energii.

Jeśli jesteście zainteresowani pozostałymi produktami i patelniami Firmy WOLL, wszelkie informacje znajdziecie na stronie sklepu https://www.patelnie-tytanowe.pl/




Patelnię Woll Diamont Lite mam okazję testować od ponad 2 tygodni. Prawie codziennie jej używałam do przygotowywania różnych potraw. Inne patelnie poszły na razie w odstawkę ;)

Robiłam już na niej placki ziemniaczane, naleśniki, omlety, placuszki i ciasteczka z patelni (o których napiszę w następnym wpisie). Używałam jej do zapiekania kurczaka w piekarniku (przepis niebawem), odgrzewania potraw i powiem Wam, że jestem z niej baaardzo zadowolona :) Zauważyłam, że zużywam  dużo mniej tłuszczu do smażenia, a potrawy mimo to nie przywierają do dna. Patelnię bardzo łatwo i szybko się myje. Wystarczy odrobina płynu do naczyń i gąbeczka i wszelkie zabrudzenia łatwo schodzą. Nie trzeba szorować tak jak to się zdarzało przy innych, tańszych patelniach. Bardzo podoba mi się w niej to, że ma odpinaną rączkę. W mojej małej kuchni jest to wielka zaleta, gdyż zajmuje mało miejsca w szafce. 

Czy ma jakieś wady? Dla niektórych cena może być trochę odstraszająca, gdyż patelnie Woll nie należą do najtańszych. Z drugiej strony, te patelnie posiadają 25 lat gwarancji i są dużo trwalsze od innych, tańszych, które trzeba wymieniać dosyć często. Myślę, że gdyby podliczyć koszty wszystkich wymienianych patelni zakupionych w ciągu tych lat to ten wydatek nie wydawałby się taki spory ;)

Niektórzy narzekają, że patelnie Woll są zbyt ciężkie. Hmm... mnie to akurat nie przeszkadza, tym bardziej, że wiem, że mam w rękach naprawdę świetny produkt :) I zdecydowanie polecam go każdej osobie, która myśli o zakupie dobrej patelni :)

A teraz zapraszam Was na moje pierwsze danie przygotowane w patelni Woll Diamont Lite.


Polędwiczki wieprzowe zapiekane ze śliwkami


2 polędwiczki (każda ok 400g)

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki pieprzu

łyżeczka słodkiej papryki

1/2 łyżeczki tymianku

łyżeczka czosnku granulowanego

2 łyżki oleju

łyżka masła klarowanego

5-8 śliwek




Polędwiczki umyć, osuszyć i ewentualnie usunąć błonki. Przyprawy wymieszać i natrzeć nimi  polędwiczki. Mięso odstawić na 2 godziny w chłodne miejsce. Pół godziny przed pieczeniem wyjąć do temperatury pokojowej. Na patelni rozgrzać olej i masło. Polędwiczki obsmażyć z każdej strony na rumiany kolor. Śliwki przekroić na połówki, usunąć pestki i dodać do mięsa. Patelnię przykryć pokrywką i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni. Piec 50 minut. 

Przed pokrojeniem mięsa należy odczekać 10 minut aby soki się równomiernie rozłożyły.

Tak przygotowana polędwiczkę można podawać z pieczonymi ziemniaczkami i ulubioną surówką.