sobota, 5 grudnia 2015

Ciasteczka z kremem czekoladowym dla Mikołaja / z czekoladą

Razem z córeczką upiekłyśmy rano przepyszne ciasteczka z uwielbianym przez nas kremem kanapkowym czekoladowo-orzechowym..... Wyszły obłędne w smaku. Gdy były jeszcze ciepłe wprost rozpływały się w ustach. Po ostygnięciu robią się delikatnie chrupiące. Mmmmm.......
Musiałyśmy się mocno powstrzymywać aby nie zjeść ich wszystkich i zostawić kilka dla Mikołaja ;) W końcu Oliwka była grzeczna w tym roku więc na pewno zjawi się u nas w nocy! Z filiżanką ciepłego mleka na pewno będą dla Świętego smaczną przekąską w tak pracowitą dla niego noc ;))))

Zdecydowaną zaletą tych ciasteczek oprócz obłędnie czekoladowego smaku jest to, że robi się je bardzo szybko. Wystarczy kilkanaście minut plus czas na pieczenie i w ciągu pół godziny możemy delektować się tymi wspaniałymi ciasteczkami.
Polecam Wam z całego serca! Na pewno nikt im się nie oprze ;)

Przepis bierze udział w konkursie Moje wypieki. Wielki powrót.

https://sklep.egmont.pl/ksiazki/literatura/p,moje-wypieki-wielki-powrot,11303.html



65g masła (ok 1/3 kostki)
1/2 szkl cukru
2 łyżki cukru waniliowego
2 czubate szkl mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 jajka
1/3 tabl. czekolady gorzkiej lub mlecznej
ok 1/2 słoiczka kremu kanapkowego czekoladowo-orzechowego




Miękkie masło zmiksować z cukrami na gładką masę. Dodać jajka, zmiksować. Następnie wymieszać z mąką, proszkiem do pieczenia i solą. Czekoladę bardzo drobno posiekać i wymieszać z ciastem. Mamy otrzymać elastyczne ciasto.
Ciasto nabierać łyżką i formować na dłoni cienkie placuszki, na środek nakładać łyżeczkę kremu czekoladowego. Zlepić dokładnie brzegi i uformować kuleczkę. Kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zlepieniem do dołu. Piec ok 13-14 min do lekkiego zarumienienia w temp. 180st.

Z podanych proporcji otrzymałam 10 dużych ciastek.



Moje wypieki. Wielki powrót

10 komentarzy:

  1. Przepysznie się prezentują :)Mikołaj będzie zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu ;) i chyba był bo nie zostawił nawet okruszka ;)))

      Usuń
  2. Wyglądają cudownie! Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm... Mikołaj na pewno był w siódmym niebie... takie pychotki... mniam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My byłyśmy więc Mikołaj pewnie też ;)))

      Usuń
  4. Wcale nas nie dziwi, ze nie zostały nawet okruszki, bo ciasteczka sa niezwykle apetyczne i pysznie nadziane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. JOasiu,
    Twoje ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie:) nie dziwię się, że robią taka furorę :)
    Smacznego ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz ślad po sobie w postaci komentarza :)
Jeśli ugotowałeś potrawę wg tego przepisu prześlij zdjęcie a ja je opublikuję ;)