czwartek, 11 lutego 2016

AQUAPHOR- dzbanek filtrujący wodę

Niedawno miałam przyjemność otrzymać do testowania dzbanek filtrujący wodę AQUAPHOR . Bardzo się ucieszyłam, gdyż od jakiegoś czasu myślałam o kupnie takiego dzbanka.
Zwłaszcza w ciepłe dni, kiedy chce się dużo pić taki dzbanek będzie niezastąpiony! Nie muszę już dźwigać litrów butelek z wodą dla całej rodziny, wystarczy, że naleję sobie wody z kranu a filtr oczyści ją z chloru i innych zanieczyszczeń. Kolejną zaletą dzbanka Aguaphor jest jego elegancki wygląd i to, że zajmuje on niewiele miejsca w mojej małej kuchni.

Myślę, że ten dzbanek powinien być nieodzownym elementem wyposażenia kuchni zwłaszcza u osób, które posiadają twardą, chlorowaną wodę. Woda przefiltrowana w dzbanku zapobiega powstawaniu kamienia na sprzęcie AGD. Tak więc, jeśli nieustannie macie problem z kamieniem w czajniku czy innym urządzeniu taki dzbanek będzie dla Was wybawieniem!




Po kilku dniach picia wody filtrowanej z dzbanka Aquaphor cała rodzina stwierdziła, że już nie chcą pić wody butelkowej gdyż ta im bardzo posmakowała, jest bardzo smaczna i krystalicznie czysta.

Dzbanki Aquaphor są wyposażone w filtry, wkłady AQUAPHOR B100-25 MAXFORktóre zbudowane są z aktywnego węgla, żywicy jonowymiennej oraz drobinek srebra, które oczyszczają wodę, zmiękczają ją i działają bakteriostatycznie.



Sam dzbanek jest bardzo łatwy w obsłudze. Posiada żebrowaną, rozsuwaną pokrywę, której nie ma potrzeby zdejmować przy nalewaniu wody. Każda pokrywa posiada wskaźnik zużycia wkładu, który przypomina o konieczności wymiany wkładu gdy ten się zużyje. Kiedy strzałka będzie zbliżać się do czerwonego pola, znak, że niebawem należy wymienić filtr. Wkłady Aquaphor są łatwo dostępne i wydajne. Wystarczają na przefiltrowanie ok 200 litrów wody, tj mniej więcej na 2 miesiące.
Dzbanki dostępne są w kolorze czerwonym i czarnym.



Już poleciłam ten dzbanek kilku znajomym, zwłaszcza siostrze, która ciągle uskarża się na twardą wodę. 
Teraz chciałabym polecić go Wam :) Myślę, że wymieniłam wszystkie jego zalety i jeśli rozważaliście kupno dzbanka filtrującego to polecam Aquaphor :)

Tu znajdziecie więcej informacji o producencie i produktach AQUAPHOR.


wtorek, 9 lutego 2016

Sałatka z kurczakiem i ananasem

Tę sałatkę często przygotowuję z okazji świąt czy urodzin któregoś z domowników. Sałatka sama w sobie ma bardzo delikatny, i za sprawą ananasa, lekko słodkawy smak. Dlatego dodatek szczypiorku delikatnie go wyostrza. Jeśli chcecie aby była bardziej wyrazista możecie zamiast szczypiorku dodać pokrojonego w półplasterki pora. Gwarantuję, że będzie równie pyszna!
Jeśli przygotowujecie sałatkę na imprezę z większą ilością osób to proponuję zwiększyć ilość składników. Zobaczycie, że każdy poprosi o dokładkę ;)

Sałatkę podałam w miseczce "Agawa Platin" od Porcelany Bogucice.





torebka ryżu (100g)
duża pierś z kurczaka
kostka rosołowa drobiowa
puszka ananasów
puszka kukurydzy
3 łyżki majonezu
łyżeczka musztardy
pęczek szczypiorku
sól, pieprz





Piersi z kurczaka ugotować w niewielkiej ilości wody z dodatkiem kostki rosołowej, ostudzić, pokroić w kostkę. Ryż ugotować, ostudzić. Ananasy pokroić w kostkę. Szczypiorek posiekać, kukurydzę odsączyć z zalewy. Wszystkie składniki doprawić i wymieszać z majonezem i musztardą. Schłodzić.


poniedziałek, 8 lutego 2016

Pizza z salami i mozarellą

Jutro międzynarodowy Dzień Pizzy. Nie może więc zabraknąć przepisu na ten przysmak :) Ta jest bardzo łatwa i szybka do przygotowania, z moimi ulubionymi dodatkami. Ciasto nie wymaga długiego wyrabiania, jest puszyste i miękkie. Jedynie czas oczekiwania na jego wyrośnięcie może wydawać się trochę długi ale zapewniam, że warto poczekać :)
Smacznego! :)





Ciasto:
3 szkl mąki
op. suchych drożdży
jajko
płaska łyżeczka cukru
płaska łyżeczka soli
łyżka oliwy
szkl mleka

Dodatki:
10 plasterków salami
kulka mozzarelli
4 pieczarki
pół czerwonej cebuli
łyżka koncentratu pomidorowego
100g startego sera żółtego
oregano lub przyprawa do pizzy
oliwa z oliwek





Ciasto: W większej misce wymieszać suche składniki. Dodać jajko, oliwę i mleko. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Odstawić na ok  45-60 min. w ciepłe miejsce aż podwoi objętość.
Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki. Przesmażyć na 2 łyżkach oliwy, lekko posolić. Cebulę pokroić na cienkie półplasterki.
Wyrośnięte ciasto zagnieść i wyłożyć nim dużą blaszkę piekarnikową wyłożoną papierem do pieczenia. Posmarować koncentratem i posypać pozostałymi dodatkami. Przyprawić oregano. Pizzę piec ok 20 min w 180st.


Jabłecznik z karmelem

Ciasto jest niezwykle puszyste, po prostu pyszne. Podwójna warstwa masy krówkowej sprawia, że jest nieco słodsze i bardziej wilgotne. Moja rodzina je uwielbia więc nie mogło go zabraknąć na imieninach mojej mamy :)

Do wypieku ciasta użyłam mąki pszennej luksusowej typ 550 od Młynomag
Ciasto podałam na porcelanie "Jesień" Bogucice.





2 1/3 szkl mąki pszennej luksusowej typ 550 Młynomag
5 jajek
1 1/4szkl cukru
2/3 szkl oleju
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kakao (można pominąć)


4 duże jabłka
szkl grubo posiekanych orzechów włoskich


puszka masy krówkowej
3 kwadratowe wafle




Jajka ubić z cukrem na puch. Cały czas ucierając dodawać resztę składników ciasta.
Jabłka obrać i pokroić w półplasterki. Orzechy i jabłka wymieszać z ciastem. Wylać na wyłożoną papierem blaszkę (24x36cm). Piec ok 40 minut w 170 stopniach. Ostudzić.
Wafle dociąć w ten sposób aby pasowały do wielkości ciasta, posmarować grubo masą krówkową i docisnąć do ciasta z obu stron. Ciasto najlepiej jest obciążyć na kilka godzin aby wafel się nie wygiął.




sobota, 6 lutego 2016

Grzebyki Marysi

Przepis na Grzebyczki, lub jak kto woli Chrabąszcze, dostałam od mojej koleżanki Marysi :) 
Wyszły przepyszne, delikatnie chrupiące. Jest to zasługą dobrej jakości mąki pszennej Młynomag oraz dużej ilości żółtek. Były tak pyszne, że gdy tylko kolejna partia wychodziła z piekarnika zaraz znikała w tajemniczych okolicznościach. Musiałam część ciasteczek schować aby zostało trochę na dzisiaj do popołudniowej kawy ;)

Grzebyczki upiekłam z mąki pszennej luksusowej od Młynomag T550. Mąka już na pierwszy rzut oka wydaje się być bardziej puszysta niż ta, którą zwykle używałam. Ta najlepiej nadaje się do wypieku ciast drożdżowych, ucieranych oraz do naleśników czy pierogów. Dodatkowym jej atutem jest to, że pochodzi ze zbóż najwyższej jakości. Polecam :)




500g mąki pszennej Młynomag t550 + do podsypania
250g margaryny
1/3 kostki smalcu
25g drożdży
5 żółtek
ok 2-3 łyżki kwaśnej śmietany

250g twardej marmolady
białko do posmarowania
cukier Gruba Rafinada Diamant do posypania



Składniki na grzebyczki nie muszą być w temp. pokojowej. Moje były prosto z lodówki.
Mąkę, margarynę i smalec posiekać. Żółtka utrzeć z drożdżami i dodać do pozostałych składników. Zacząć zagniatać ciasto. Gdyby okazało się, że będzie za twarde należy dodawać stopniowo po trochę śmietany. Zagnieść gładkie i elastyczne ciasto. Odstawić na ok 30 minut w ciepłe miejsce.
Ciasto podzielić na pół (będzie łatwiej wałkować), zagnieść, podsypując odrobiną mąki i rozwałkować na duży, cienki prostokąt. Na jednym z brzegów cienko rozsmarować marmoladę, zwinąć 2x i odciąć od reszty rozwałkowanego ciasta. Otrzymamy rulon, który nacinamy co 5 mm ale nie do końca. Następnie dzielimy go na ok 8cm części i lekko wyginamy. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy białkiem i posypujemy grubym cukrem. Pieczemy ok 15 minut w 180st. Studzimy.



środa, 3 lutego 2016

Pączki na piwie

Jutro Tłusty Czwartek. Nie może więc zabraknąć pączków ;) Ten przepis na pączki z dodatkiem piwa znalazłam na stronie "Sprawdzona kuchnia". Bardzo mnie zaintrygował i po prostu musiałam go wypróbować. I powiem Wam, że pączusie wyszły bardzo delikatne i mięciutkie z chrupiącą skórką. Piwo jest absolutnie niewyczuwalne i pamiętajcie, że pod wpływem wysokiej temperatury alkohol się ulatnia więc pączki mogą jeść również dzieci ;) 
Ja swoje nadziałam konfiturą i posypałam cukrem pudrem ale możecie zrobić je tak jak lubicie, z lukrem, budyniem lub innymi dodatkami.




450g mąki
50g cukru pudru
7g drożdży instant
175ml ciepłego piwa
3 żółtka
3 łyżki śmietany
1 płaska łyżeczka soli
75g stopionego, ostudzonego masła

olej do smażenia
cukier puder do posypania
konfitura




Do miski robota przesiać mąkę i cukier puder. Dodać sól i drożdże, wymieszać. Wlać ciepłe piwo, żółtka i śmietanę, zagniatać ciasto (najlepiej robotem). Dolać masło, wyrabiać ok 10 minut. Ciasto przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na ok 45-60 minut. Po tym czasie zagnieść, rozwałkować i szklanką wykrawać kółka. Ułożyć je na podsypaną mąką deseczce i przykryć ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia na ok 45 minut. Smażyć w głębokim oleju na złotobrązowy kolor. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Nadziewać konfiturą i posypać cukrem pudrem.

Olej jest odpowiednio nagrzany jeśli wrzucony pączek od razu wypłynie na powierzchnię.
Z tego przepisu wyszło mi 25 pączków.

wtorek, 2 lutego 2016

Ciasto ambasador

To ciasto pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Moja mama piekła je na wyjątkowe okazje jak święta czy urodziny zamiast tradycyjnego tortu. Przepis trochę zmodyfikowałam dodając warstwę herbatników (podobnie jak na blogu Zjem to!) oraz trochę nutelli do masy ;) Ciasto jest pyszne, idealne z herbatką, u mnie podanej w filiżance "Rajski Ogród" od Porcelany Bogucice.
Do ciasta użyłam czekolad Terravita 70% cacao.  






Biszkopt kakaowy:

10 jaj
10 łyżek cukru
cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 budynie śmietankowe
2 łyżki mąki pszennej
4 łyżki kakao



Masa:
1l mleka
500g miękkiego masła
7 łyżek cukru
2 budynie waniliowe z cukrem
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżka mąki pszennej
3 żółtka



Dodatkowo:
1,5 posiekanej gorzkiej czekolady Terravita 70% cacao z crunchy i owocami
1/2 szkl siekanych orzechów włoskich
puszka brzoskwiń
ok 30 kakaowych herbatników
2 łyżki kakao
2 łyżki nutelli



Polewa:
2 tabl gorzkiej czekolady Terravita 70% cacao
1/2 tabl białej czekolady
6 łyżek śmietanki 30%






Biszkopt: Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec dodać cukier i c.waniliowy, nadal ubijając dodawać po 1 żółtku. Budynie, mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać i delikatnie wymieszać z masą jajeczną. Biszkopt wylać do formy (25x38cm) wyłożonej papierem do pieczenia. piec ok pół godziny w 180st. Ostudzić, przekroić na 2 części. Każdy blat naponczować syropem z brzoskwiń.

Masa: Szklankę mleka, żółtka, budynie, mąkę pszenną i ziemniaczaną zmiksować. Resztę mleka zagotować z cukrem. Do gotującego wlać zmiksowane jajka, ugotować budyń. Ostudzić. Miękkie masło utrzeć do białości, następnie cały czas ucierając dodawać po łyżce budyniu.

Masa kakaowa: masę budyniową podzielić na pół. Do jednej części dodać 2 łyżki kakao i 2 łyżki nutelli, zmiksować. Dodać posiekana czekoladę i orzechy, wymieszać.

Masa z brzoskwiniami: brzoskwinie dokładnie odsączyć z zalewy, pokroić w niedużą kostkę i wymieszać z drugą częścią masy.

Polewa: Czekolady połamać i roztopić osobno w kąpieli wodnej. Gorzką z 4 a białą z 2 łyżkami śmietanki.
Układać warstwy: biszkopt, masa kakaowa, biszkopt, masa brzoskwiniowa, herbatniki, polewa ciemna i jasna. Ciasto schłodzić.